Tytuł Siedem łóżek malutkiej popielicy
Autorka Susanna Isern
Ilustracje Marco Somá
Przekład Tomasz Pindel
Wydawnictwo Tako
Wiek 3+

Noc ma swoje prawa – powiedziała mi sąsiadka, którą wkrótce po przeprowadzce w nowe miejsce zapytałam, czy tu jest bezpiecznie. No ba! Jak świat światem ciemność wzbudza strach. Czy to dorosły czy mały człowieczek, a co dopiero malutka popielica. To ona właśnie jest bohaterką tej uroczej książeczki. Popielica mieszka w Zielonym Lesie i nocami zakrada się do domów innych zwierząt, bo boi się sama spać. Wślizguje się, a to do szuflady na krawaty Rudzika, a to do buta Niedźwiedzia czy do pozytywki Wiewiórki. Ale to wszystko do czasu… Autorką książki jest Hiszpanka Susanna Isern wychowana w bliskości natury w Pirenejach, która z wykształcenia jest psycholożką dziecięcą. Temat, który porusza w książce nie jest przypadkowy. Dylemat – czy dziecko ma spać w łóżku swoim czy w łóżku rodziców dotyka chyba wszystkie rodziny z małymi dziećmi. Czy jest tu ktoś, komu dziecko nie pakowało się do łóżka? Oba te rozwiązania mają tyle samo zwolenników, co przeciwników. Jeśli jednak potrzebne jest oswojenie dziecka z własnym łóżkiem, ta książeczka na pewno przyjdzie z pomocą. Historia jest prosta, ale są w niej rozczulające zwroty akcji, dzięki czemu jest to lektura do wielokrotnego czytania i wzruszeń przy ciepłym świetle nocnej lampki.
Kojącemu tekstowi towarzyszą bajkowe i stonowane kolorystycznie, jak na książkę o śnie przystało, ilustracje. Chociaż, trzeba powiedzieć, że ta specyficzna paleta barw, ale i stylistyka postaci charakterystyczna jest dla autora ilustracji, którym jest Włoch Marco Somá. Zilustrował on wiele książek o zwierzętach i widać, że czuje się w tym doskonale. Mnie urzekł jeleń i jego poroże, które o poranku zakwita niebieskimi kwiatami, a popielica ukryta między nimi dosłownie stopiła moje serce. Siedem łóżek malutkiej popielicy ukazało się w serii OQO, której współrzędne nie są dla mnie zupełnie jasne, może poza tym, że to głównie książki hiszpańskich autorów, niemniej jest w niej sporo bardzo ciekawych książek. Seria powinna zainteresować rodziców trzylatków +, bo dla nich oferta jest największa. A jeśli zakochają się państwo w tekście Susanny Isern, to w serii jest jeszcze jej książka pod obiecującym tytułem Najlepsza zupa na świecie, natomiast Marco Somá zilustrował książeczkę Nie trzeba słów. Obie dla tej samej grupy wiekowej. A w ogóle polecam państwa uwadze wydawnictwo Tako. To skarbnica pięknych i mądrych książek.